Dodane przez bartek w dniu - 2007-04-03 11:37:24 Piotr, dzięki za nadesłany materiał ! |
Start z bocznym wiatrem Dodane przez Leslaw w dniu - 2007-11-10 18:04:23 Sorry Ruslan , czasem uzywam za mocnych slowa. Jak widac oboje uzywame jak dotad dobrych technik startowych ..bo odpukac nie mielismy wypadku w czasie startu. Masz racje ze po starcie nazwe to "moim" sposobem os podluzna lotni dopasowuje sie do osi podluznej pilota czyli lekko zmienia kierunek lotu. Jesli masz wystarczajaca predkosc to lekka kontra nie pozwala lotni zupelnie odkrecic. Przy "Twoim" starcie wiatr boczny probuje Ci w czasie rozbiegu podniesc jedna strone lotni. A moim zdaniem skorygowanie tego wymaga duzo sily. Poza tym sily nosne wg mnie rozkladaja sie na lotni nierownomiernie Ciekawie byloby to poobserwowac w tunelu aerodynamicznym. Zaleta tego startu wydaje sie to, ze po starcie lotnia nie musi wracac na kierunek. Nigdy nie startowalem przy troche mocniejszym wietrze w sposob przez Ciebie opisywany. Wielokrotnie startowalem z lekka do wiatru skierowana lotnia i jak juz pisalem starty te byly udane. Fajnie by bylo gdyby na ten temat wypowiedzieli sie instruktorzy co szkola. pozdrawiam leslaw |
Dodane przez Ruslan Bushchak w dniu - 2007-11-10 22:15:57 W tej sprawie zadzwonilem do instruktora na Krym on powiedzial ze twoja metoda rowniez jest stosowana ale wymaga penej korekty przed startem Wlasnie tego co opisales, ze jedna koncowka lotni ze strony nawietrznej wymaga ouszczenia kiedy ustawiamy lotnie pod wiatr a tor lotu prostopadly do zbocza. Leslaw a nie uwazasz ze jak dla poczatkujacego zbyt duzo naraz? Ustawic lotnie pod wiatr co wiele z odchylka, opuscic kobcoke lotni ze strony nawietrznej tak zeby nie gibnelo do gory no i przy tym wszytkim jeszcze trzeba biec do przodu. Do przudi ale wzgledem lotni w bok Kurde ja sam juz sie pogubolem a co dopiero pilot co zaczyna latac. Ale powiem ci ze bardzo sie ciesze ze nasza rozmowa nabiera kolorow i z toba da sie dyskutowac. Przy okazjo napewno wyprobuje metode proponowana przez ciebie i wtedy sam sie przekonam co i jak. Ale martwi mnie kolejne pytanie zwiazane z ta metoda. Wyobraz sytuacje stoje na startowisku i wiatra wieje z mojej lewej reki. Dokonuje wszytkich modefikacyj startowych, ustawiam lotnie pod wiatr obnizam prawa konsowke i zaczyman start. Wyobrazam sobie ze w czasie rozpedu moje cialo bedzie blizej prawej strony sterownicy. W czasie startu powstaje sytuacja kiedy musze natychmiast otbic w prawo. Jak zasterowac skutecznie w prawo kiedy moje cialo juz tam sie znajduje? Moze miales tego rodzaju sytuacie? Ja kiedys startowalem w silny wiatr na Krymie z odchylka. Andrzej mi pomagal przy starcie. Teren pozwalal na mala odchylke przy starcie. Kiedy wystartowalem zo lotnia momentalnie skrecila w lewo ale na tyle bylo wszytko zgrane ze udalo sie wystartowac bez problemow. Po ladowaniu zapytalem Andrzeja czemu tak puzno odpuscil mi linke boczna? Bo wlasnie po starcie pomyslelem ze tak sie stalo a Andrzej powiedzial ze nie trzymal mi ja w czasie startu. Tak jak pisalem ze start byl ta metoda co opisywalem i to po starcie odrazu ustawilo mi lotnie pod wiatr. Ciekawie co by bylo jak by wystartowal metoda twoja? Ja mam filmik z tego startu moze posluzy jako material szkoleniowy dla nas. Postaram sie go jakos wylozyc w necie. Pozdrawiam Ruslan |
wiatr z boku cd ;) Dodane przez Leslaw w dniu - 2007-11-10 22:53:47 Ruslan mialem okazje kiedy ladawac takim malym samolotem przy wietrze bocznym i jak sie domyslasz kierunek lotu nie pokrywal sie z osia podluzna samolotu. Pilot samolot wyprostowal w momencie przyziemienia lub na sekunde przed. Niezle sie wtedy najadlem cykora ;) Na wiosne w tym roku startujac z gorki mialem mocno boczny wiatr. Stalem z ta lotnia i stalem 5 10 min i nic nie zapowiadalo zmiany pogody. Niestety nie bylo tam rampy a gorka nierowna i o potkniecie nie trudno. Nie zdecydowalem sie wystartowac tam preferowana przez mnie metoda. Jedyna alternatywa bylo zlozyc lotnie albo wystartowac bardziej pod wiatr ryzykujac zmiecienie masztu (kija) z ickiem ktory wydalwa sie byc na drodze rozbiegu. No i zaryzykowalem. Przy tym wietrze przeszedlem nad masztem w bezpiecznej poltorametrowej odleglosci. Ale tak jak piszesz warunki terenu decyduja czy mozesz sobie na pewne rzeczy pozwolic czy tez nie. Konczac ten temat zycze wszystkim aby jak najmniej mieli startow z bocznym wiatrem a najlepiej jest ich wogole unikac. Dziekuje za dyskusje pozbawiona agresji i wlozony trud w celu wyjasnienia tematu. Pozdrawiam leslaw |
Dodane przez vega w dniu - 2007-11-11 13:44:06 Jest jedna święta i niepodważalna zasada w lotniarstwie, że startujemy pod wiatr i najlepiej w linii wiatru! A po co? Żeby jak najszybciej osiągnąć i przekroczyć minimalną prędkość lotni potrzebną do bezpiecznego lotu. Wszystkie inne przypadki są startem z utrudnieniami i wiążą się z pewnym niebezpieczeństwem. Przy starcie z bocznym wiatrem (problem jak bocznym?), lotnia bez prędkości będzie automatycznie ustawiać się do linii wiatru. I to jest naturalne zachowanie. A więc stojąc na starcie kiedy podnosimy lotnię, (zakładamy, że jest w miarę laminarny wiatr) ona automatycznie skręca dziób do linii wiatru. Równomiernie opływane skrzydło nie bedzie miało tendencji do obniżania jednej czy drugiej końcówki. A tak dzieje się, kiedy na siłę będę trzymał lotnię w kierunku rozbiegu. To bardzo łatwo sprawdzić przy następnej okazji przed startem z rampy czy naturalnego startowiska. I tu mamy dużą przewagę nad innymi letadłami, że nasze podwozie możemy ustawiać, wręcz obracać jak chcemy niezależnie od kierunku lotu! Dlatego porównanie do samolotu ze stałym podwoziem odpada. A więc na starcie walka o utrzymanie skrzydła w kierunku rozbiegu jest po prostu niepotrzebne, a nawet niebezpieczne. Dlaczego? Bo jeżeli wiatr będzie miał dużą odchyłkę (np. z lewej), to łatwo może podwiać lewą końcókę, bo prawa znajdzie się w turbulencjach od lewej krawędzi natarcia i stojącego pilota itp! Dlatego łatwiej jest ustawić lotnię w kierunku wiatru pomimo tego, że nasz rozbieg będzie prostopadły do zbocza. Ale w momencie rozpoczynania rozbiegu skręcamy lotnię w kierunku rozbiegu, a ona ułatwia to nam, bo sama ustawia się przecież do napływających strug powietrza. I to będzie się działo automatycznie wraz ze wzrostem prędkości. Ale na pewno nie ustawi się nigdy idealnie w kierunku rozbiegu, bo to oznaczałoby wykonywanie zakrętu w prawo (wiatr z lewej) do zbocza!!! Dla przypomnienia: aby lecieć w kierunku np. 90 stopni do linii wiatru, należy ustawić skrzydło po wypadkowej linii wiatru i linii planowanego toru lotu, czyli np.45 stopni do wiatru (pomijam prędkości wiatru i lotni). Klaro? I utrzymywanie "sztucznego" kierunku lotni może być niebezpieczne i grozi cyrklem lub zakrętem do zbocza z wiatrem! I może ? wygląda to, ze starzy wyjadacze startują trzymając kierunek rozbiegu, to chyba tylko wygląda! A jeśli, to trzeba się dokładnie przyjrzeć, że już w czasie rozbiegu przenoszą ciężar na lewo, aby właśnie nie skręcić do zbocza! Dla ucznia odradzam. Mam nadzieję, że udało mi się w prosty sposób wyjaśnić pewne zasady, których nie da sie zmienić. Oczywiście w uproszczony i ew. przerysowany sposób. |