Tekst przekopiowany ze starej strony www.lotnie.pl
Start z wózka – ku przestrodze! - 2004/09/27 21:48, waldekkruk Tak fatalnego zakonczenia sezonu nie wyobrazalem sobie w najgorszych snach, choc przyznaje, ze moglo byc gorzej. Skonczylo sie co prawda na zlamanej krawedzi lotni, dosc mocnych potluczeniach (na szczescie bez zlaman), rozbitym nosie i pogruchotanej dumie, ale prawde piszac jest to w sumie calkiem pozytywny bilans.
W niedziele postanowilem w Kielcach oblatac swoje nowe skrzydlo Xtralite. Po poludniu, umiescilem lotnie na wozku (nie chcialem z startowac z nog, bo z wózka startuje sie generalnie bezpieczniej), sprawdzilem wszystkie podpiecia (potem jeszcze sprawdzil je kolega) i bylem gotowy do startu. Po starcie lotnia pieknie wyszla w gore, ale po kilku sekundach poczulem sciagniecie sterownicy. Spojrzalem w dol i zobaczylem... przyczepiony do lotni wozek! To nieprawdopodobne, ale byl zaczepiony o linke od windy. Niestety, nie bylem w stanie go odczepic. Potem zdarzenia potoczyly sie szybko: wypiecie lin holujacych i proba wyladowania z szybkim wypchnieciem sterownicy. Niestety, musiala sie zakonczyc kleska, bo z ziemia wczesniej zetknal sie wozek, pociagnal mi sterownice w dol, w ostatniej fazie lotu skrecil mi skrzydlo, przez co najpierw uderzylem w ziemie krawedzia natarcia, a dopiero potem kokonem.
Ale jak to mozliwe, ze w ogole do takiej sytuacji doszlo? Okazalo sie, ze koniec linki od windy zawiazany w petelke zlapal na "lasso" wezel od sznurka z przodu wózka. Malo prawdopodobne, ale - jak sie okazalo - mozliwe.
Na czym polegal moj blad? Niestety, trudno doszukiwac sie tutaj bledu, bo z tego wózka odbylo sie ze 200 startow roznych lotni. Sam startowalem z tego wózka bez zadnych przygod na swoim poprzednim skrzydle. Ale jesli juz doszukiwac sie jakiejs winy z mojej strony, to chyba tylko tego, ze pozwolilem lince od windy swobodnie zwisac.
A moze nalezalo holowac sie dalej i caly ten czas poswiecic na probe podciagniecia wózka do sterownicy i uwolnienie sie? Chyba jednak nie. Szansa na to byla mala, a grozba wprowadzenia przy tej szarpaninie skrzydla w ostry, niekontrolowany zakret - duza.
A i jeszcze jedno: zetkniecie z ziemia mialem w pozycji pol lezacej, czyli nogi wysuniete z kokonu, ale reszta w poziomie. Nie zdarzylem sie wyprostowac. Gdybym ladowal w pionowej pozycji, to moze udaloby sie utrzymac kierunek przy przyziemieniu? Chyba tez nie. Sila z jaka wozek pociagnal za sterownice byla na tyle duza, ze chyba tez nie mialbym szans na wykonanie jakichkolwiek manewrow. A przy okazji moglbym polamac nogi...
Ale to tylko gdybanie.
A teraz wnioski: Nalezy bezwglednie pilnowac, by linka od windy nie zwisala luzno, kiedy lotnia stoi na wozku. Najlepiej ja jakos przerzucic przez sterownice, albo na linki odciagajace przy sterownicy
No i generalnie nalezy bezwzglednie przestrzegac, by nic nie dyndalo (nawet w niewielkim stopniu) z lotni lub kokonu.
Zastanawiam sie tez, czy nie nabyc podrecznego noza, ktory w takiej jak moja sytuacji moglby wyprowadzic mnie z opresji. Chyba w przedostatnim XC jest opis podstawowego wyposazenia lotniarza i na liscie znalazl sie rowniez noz do odcinania wszelakich linek (np. podwieszenia kokonu, kiedy laduje sie w wodzie). Kiedy to czytalem, to uwazalem to za lekka przesade. Teraz zmieniam zdanie...
Tak wiec drogie Kolezanki i Koledzy: wiecej ostroznosci przy starcie z wózka! Generalnie jest to duzo bezpieczniejszy i wygodniejszy start niz z nog, ale jak widac na moim przykladzie, nie pozbawiony ryzyka. Re: Start z wózka – ku przestrodze! - 2004/09/28 11:51, smyk: Niedobrze. Uważam że osoby wypuszczajÄ…ce pilota powinny być bardziej Å›wiadome pewnych spraw. PracowaÅ‚em jako zawodowy KS przez prawie 4 m-ce, myÅ›lÄ™, że moje spostrzeżenia moga siÄ™ troche przydać, zeby uniknąć takich sytuacji... Innym źródÅ‚em zagrożenia przy holach byÅ‚ kil dostajÄ…cy siÄ™ pod linÄ™ - podtrzymujÄ…cÄ… (tÄ… na tylnym widelcu wózka).
Zawsze zwracaliśmy też uwagę na parę rzeczy (check lista):
Pilota (podczepienie, kask, taśmy udowe)
Liny (holownicza nad sterownicą, winda nie zwisa, linki od suwaka nie zwisają, sznurowadła)
Powietrze (brak lÄ…dujÄ…cych, startujÄ…cych innych SP)
Lotnia na wózku (że na pewno siÄ™ oderwie)
KoÅ‚a wózka.
Jak sie weźmie pierwsze sylaby, to wychodzi Å‚adne sÅ‚ówko : Pilipolok (Pilot, liny, powietrze, lotnia, koÅ‚a).
Tu możnaby rozpisać siÄ™ nieco szerzej na temat sylabowych checklist... w lotnictwie i ogólnie w życiu. Ludzie od lat żeby zapamiÄ™tać ustalonÄ… sekwencje czynnoÅ›ci, próbowali ukÅ‚adać Å‚atwo zapadajÄ…ce w pamięć "klucze". Ja na swój użytek stosujÄ™ dwa, do startów za wyciÄ…garÄ… inny, a do startów za moto jeszcze inny. Amerykanie majÄ… swój (WHALL, czasem WHALLA) - pisaÅ‚em o nim gdzie indziej. CoÅ› na ten temat byÅ‚o pisane również w przeglÄ…dzie. Stosowanie tzw. mnemotechniki ma bardzo dużo zastosowaÅ„ i sprawdza siÄ™ w praktyce. RadzÄ™ spróbować, to naprawdÄ™ dziaÅ‚a, Mam nadziejÄ™, że to coÅ› pomoże.
Pozdro Smyk Re: Start z wózka – ku przestrodze! - 2004/09/28 19:32, Darek: Drogi Waldku ! Bardzo mi przykro z podowu tego incydentu ale równoczeÅ›nie ciesze siÄ™ , że jesteÅ› caÅ‚y i zdrów. Wszystkie checklisty , procedury etc zmniejszajÄ… prawdopodobieÅ„stwo wypadku ale nie zapewniÄ… 100% bezpieczeÅ„stwa. Niestety wypadki byÅ‚y , sÄ… i bÄ™dÄ…. Nie da sie wszystkiego przewidzieć ! Mimo tego uważam , że lotniarstwo jest dość bezpieczne. GÅ‚owa do góry !
Pozdrawiam serdecznie Aby dodaæ komentarz zaloguj siê. Je¶li nie masz konta, za³ó¿ je sobie. Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± pisaæ komentarze. Powered by AkoComment 2.0 PL++ Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL |