|
|
|
Redaktor: Agi
|
|
20.03.2010. |
|
Sezon lotniowy - 2010 - otwarty!
Niemal synchronicznie z nadejściem wiosny lotniarze w Mieroszowie dokonali Otwarcia Sezonu 2010 !!! 20 marca Remigiusz napisał:
Wczoraj, tzn. 19 marca wraz z Andrzejem i Tomkiem udaÅ‚o siÄ™ wreszcie zainaugurować sezon lotniowy w Mieroszowie. PierwszÄ… trudnoÅ›ciÄ… byÅ‚a duża ilość Å›niegu, w ruch poszedÅ‚ nawet kilof! Ostatecznie po godzinie walki udaÅ‚o siÄ™ "uwolnić" sprzÄ™t latajÄ…cy z hangaru (stodoÅ‚y) i znaleźliÅ›my siÄ™ na startowisku: Pierwszy lot wykonaÅ‚em ja, po dÅ‚uższej przerwie w braku latania start nie wyszedÅ‚ za dobrze, potem byÅ‚o już OK. Potem poleciaÅ‚ Andrzej oblatujÄ…c nowe latadÅ‚o Tomka i wreszcie Tomek wcieliÅ‚ siÄ™ w rolÄ™ pilota-kamikadze: Potem przeszedÅ‚ "komin dnia" gnÄ…c czubki drzew aż do ziemi i zrobiÅ‚o siÄ™ spokojnie, trudnoÅ›ciÄ… byÅ‚o dostanie jakiegokolwiek podmuchu w twarz. Latanie zakoÅ„czyliÅ›my w późnych godzinach wieczornych w Å›wietnych humorach. pozdrawiam - Remigiusz
Andrzej nadesłał więcej zdjęć z tego dnia - dziękujemy!
















| Komentarze | Super... Dodane przez Agi w dniu - 2010-03-20 11:58:03 Chłopaki, czekamy na więcej zdjęć i wrażenia Tomka z pierwszego lotu.  | Dodane przez JacekJJ w dniu - 2010-03-20 20:44:19 Alez piekne to skrzydelko, wyjatkowy kasek w barwach japonskich kamikadze.. | Dodane przez TomekP w dniu - 2010-03-20 20:47:08 Agi, Merlin to super lotnia, troszkę się czułem jak po przesiadce z malucha do powiedzmy sobie mercedesa. Miałem obawy, że nie rozpędzę jej (prawie wogóle nie wiało) a tu miła niespodzianka, wydaje mi się, że dużo lepiej odeszła w prawie bezwietrznych warunkach niż np fire bird (pewnie to kwestia lepszej doskonałości i lekkiego przeważenia Fire birda:(). Pierwsze ślizgi to sprawdzenie wyważenia zakresu prędkości, sterowanie jest dużo lżejsze delikatniejsze, bardzo szybko reaguje no i oczywiście jest dużo szybsza. Na nowo muszę nauczyć się planowania lądowania. Teraz nie będzie już tak łątwo wplasować się w kwadrat 50x50m. Bez wiatru bardzo dłuugie wytrzymanie, leciała leciała i nie chciała usiąść, chyba nie obędzie się bez spadochronika hamującego. Najważniejsze jednak jest to, że super trzyma się powietrza już tak nie topię. Teraz pozostało tylko wlatanie się Merlinka, chcę wykorzystać te pierwsze dni dni wiosny jeszcze bez ekstremalnej termy, chciałem zacząć wcześniej, no ale przez tą ch....ą zimę się nie udało. Ten egzemplarz jak widać na zdjęciach ma konotacje azjatyckie:) pewnie zdarzą się na startowiskach docinki typu kamikadze, samuraj etc, ale co tam zaoparzę się w odpowieni miecz i przećwiczę stosowne okrzyki. Dzięki Piotrolotowi udało mi się zakupić naprawdę super lotnię, z ważnym przeglądem DHV w rewelacyjnym stanie, (Piotrolot jeszcze raz dzięki) prawie nie widać śladów użytkowania myślę że posłuży mi jakiś czas, jeśli nie będę popoełniał błędów, bo ta lotnia już może ich nie wybaczyć. Acha jedyna wada tej lotni to waga, boję się że Darek wyrzuci mnie z ZRSL bo zimą to już chyba na Rudnik z nią nie wejdę:P. Pozdrawiam Tomek. | flagi japońskie i ryż Dodane przez wizard_or_witch w dniu - 2010-03-20 21:37:18 Proponuję utworzenie kącika poradnianego. Będę jego pierwszą klientką. Szanowna Redakcjo, proszę o pomoc, wszak mój małżonek po powrocie z otwarcia sezonu lotniowego całkowicie zmienił jadłospis. Teraz jada wyłącznie ryż, i to pałeczkami, przywdziewa odzież koloru białego i czerwonego - i to w kropki. Co robić? Czy to symptomy jakiejś lotniarskiej przypadłości? Może warto zastosować jąkąś terapię? Nie wiem, na ile taki osobnik stanowi zagrożenie dla innych. Bardzo proszę o pomoc. | Redakcja odpowiada ;-) Dodane przez Agi w dniu - 2010-03-20 23:45:50 Hmmm... Wizard, musimy poszukać na stronie jakiegoś Specjalisty-Japonisty, bo chyba tylko taki potrafi Ci fachowo doradzić... A tak na moje oko, - to ryżem, pałeczkami i kropkami na sukmanie to bym się chyba nie przejmowała. Przy okazji bycia na jakimś startowisku sprawdź jednak dyskretnie, czy szanowny Małżonek nie wozi w kieszeni kilowej samurajskiego miecza. (Wiesz - kieszeń kilowa to ten "wichajster" na ogonie lotni). Jeżeli wozi, - to faktycznie stanowi pewne zagrożenie dla otoczenia. Powiem Ci na pocieszenie, że ja też nie mam lekko... Mój Małżonek ubiera się w domu wyłącznie na pomarańczowo, zaciąga śpiewnym Lwowskim akcentem, a na obiad żąda wyłącznie barszczu ukraińskiego. No ale szczytem wszystkiego jest to, że każe mi zaplatać warkocz i owijać wokół głowy...
Wizard, - to świetny pomysł z tą grupą wzajemnego wsparcia... Będzie nam lżej razem...
 | Mieroszów Dodane przez michalo w dniu - 2010-03-21 16:05:59 A tutaj jest filmik, na którym startuje jeszcze ktoś inny: (start zaczyna się w 130 sekundzie filmu) filmik | Dodane przez Agi w dniu - 2010-03-21 16:38:37 A ten "Ktoś" to Zbyszek F. jest przecież  |
Aby dodaæ komentarz zaloguj siê. Je¶li nie masz konta, za³ó¿ je sobie. Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± pisaæ komentarze. Powered by AkoComment 2.0 PL++ Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL |
|
|