1 V 2009
Dzień pierwszy - heroiczne zloty pod Łukowem... Wiało mocno aż się brzózki przechylały. 
Nam pozostawały zabawy spadochronikiem... 

Obżeranie się ciastkami...  Czekanie na warun...  Potem były heroiczneloty - (szykuje się Sterylny):  Przed i po heroicznych zlotach przyszedł czas na okoliczne krzaki, zagrażające bezpieczeństwu lotów: 
Jak niebezpieczene były to krzaki, przekonał się Michalo. Po tym dniu zasłużył na przydomek "Lotniarza ciernistych krzewów" 2 V 2009 Dzień czekania i zagryzania zębów Rano wyjazd do Kielc i CZYŻBY FALA??? 
Spadochroniarz leci, ptaszek śpiewa...  ...A mnie w krzalach krew zalewa.  Jak to jest, że w tym sporcie jest tyle dziewczyn? Może to przez tą szałową odzież?
 Na osłodę był LOT PRAWDZIWYM SYMULATOREM BOEINGA 737, z Okęcia do Krakowa, z przelotem nad Masłowem!!! (SZCZĘKA OPADA)  
3 V 2009Czyli dzień rekordów w rzucaniu k...wami i w przelotach docel - powrót. Warun był fajny. Najpierw wysiadły akumulatorki w radiu i wariometrze. Potem splątała się lina. Potem lina pękła. Potem komin był za słaby. A jako wisienka do tortu, but zahaczył się o suwak, co doprowadziło do nieużywalności uprzęży. Ale Maestro strzelił rekord. Właśnie wraca po 90 kilometrowym locie do Pińczowa i z powrotem. Filmuje go Michalo:  Maestro na podejściu, zaraz dotknie ziemi...  A pod szybką wyraz tryumfu ;) My też się cieszyliśmy, choć nieco przez łzy.  Bo jesteśmy trochę jak te plemniki. Niby się trochę ze sobą ścigamy. Ale jak jeden z naszej armii dotrze do jajeczka, to wszyscy się cieszymy. Zawsze to lepiej, niż jakby to miał być ktoś z armii sąsiada. (mam na myśli szybowników oczywiście) :P Na koniec weekendu - korki...  | Komentarze | Dodane przez bartek w dniu - 2009-05-04 22:15:13 Smyku, zamiast bić rekordy w rzucaniu k..wami trzeba było przyjechać do Szczyrku. Tak Cię serdecznie zapraszałem Można było coś przelecieć (chodzi o traskę oczywiście) , ale samemu mi się nie chciało.  | Dodane przez smyk w dniu - 2009-05-05 13:58:08 Ech... ale ta niepewność, czy będzie dobrze wiało... wszystko wydawało się, że będzie dobrze na nizinach... teraz to bym pojechał w goory... | :o) Dodane przez Agi w dniu - 2009-05-05 21:53:59 Ta wzmianka o "Lotniarzu ciernistych krzewów" bardzo mnie zaintrygowała...  |
Aby doda komentarz zaloguj si. Jeli nie masz konta, za je sobie. Tylko zarejestrowani uytkownicy mog pisa komentarze. Powered by AkoComment 2.0 PL++ Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL |