Jaki kupić kask? - 2010/01/06 17:50. Zakładam odrębny wątek dla opracowania, które napisał gumi_krakus:
Jaki kupić kask?
(...) Pewnej grupie ludzi wydaje się, że kask to taki modny dodatek do naszego wdzianka. Widać to bardzo często na startowiskach, gdzie piloci się chwalą .."a mój ma szybkę a mój ogonek . Dla innych jest to przereklamowany gadżet na który nie warto wydać zbyt wiele. Inni uważają, że na początek wystarczy cokolwiek, a potem to się zobaczy.
NIEMA NIC GORSZEGO JAK KIEPSKI KASK - w początkowym etapie lotniarstwa.
O ile w Paralotniarstwie częściej wali się tyłkiem jak głową (chociaż znam gościa co głównie lądował na twarzy, i porządny kask ze szczęką mu ją uratował ) o tyle w lotniarstwie głowa jest narażona znacznie częściej – przykłady na filmach.
Do napisania tego krótkiego tekstu nakłoniły mnie 3 rzeczy: - Sam spędziłem bardzo dużo czasu na poszukiwaniach odpowiedniego kasku. - Wypadek jaki widziałem i jego skutki (uważam że gdyby chłopak miał porządny kask nic by się nie stało) - lekkoduszność wielu pilotów, szczególnie początkujących lub w szkołach (wystarczy pooglądać filmy szkoleniowe - od wschodu do zachodu, gdzie młodzi adepci mają berecik zamiast kasku).
Własny czy pożyczony ? Uważam, że każdy pilot powinien od samego początku (szkolenia) mieć własny kask. Ten wniosek wysnułem w oparciu o zasadę działania kasku.
Dobry kask musi być dopasowany do rozmiarów naszej głowy !! Jeżeli głowa nam będzie w środku latać to kask nie zda egzaminu, co gorsza w trakcie wypadku może nam narobić jeszcze więcej szkód, w momencie gdy po prostu spadnie nam z głowy i rozpadnie się nie tak jak powinien – były takie wypadki, że za luźna zapinka spowodowała zsunięcie kasku, a szczęka kasku po złamaniu przeorała twarz.
Innym aspektem bezpieczeństwa jest przysłonięcie pola widzenia w za dużym kasku.
Używany czy nowy ? Jeżeli znamy sprzedawcę i wiemy że kask który od niego kupujemy nie był "bity" oraz rozmiar jest na naszą głowę, to czemu nie. Kupowanie w ciemno od "obcego" wiąże się z ryzykiem że sprzedający nie przyzna się że kaskiem walnął kilka razy. Brak pęknięć na lakierze nie znaczy ze kask nie oberwał
Ze szczęką czy bez ? Wiele można argumentów przytoczyć, aby kupić kask bez szczęki, ale wielu pilotów przekonało się na własnej skórze że w lotniowym sporcie brak szczęki w kasku, może oznaczać późniejszy brak własnej.
Certyfikowany czy nie? Na Allegro można znaleźć wiele kasków, od 100 zł w górę. Zapytany sprzedawca, odpowiada - sprawdzony w akcji Osobiście wolałbym nie być kolejnym beta testerem.
Kask musi spełniać kilka warunków: - musi być lekki, dlatego motocyklowe kaski w ogóle się nie sprawdzają. - musi być dobrze dopasowany i zapewniać dobrą widoczność oraz "słyszalność" - musi się ROZPAŚĆ w odpowiednim momencie.
Certyfikacja bada przede wszystkim ostatni parametr - rozpadalność. Rozpadalność kasku to najbardziej życiodajny parametr kasku. Dlatego kaski nie certyfikowane a w szczególności nie lotnicze kompletnie się nie nadają.
O ile można założyć że konstruktor kasku lotniczego bez certyfikatu coś tam policzy i sam po testuje o tyle zakładanie kasku snowboardowego, wspinaczkowego czy rowerowego, kompletnie mija się z celem.
Wypadek, którego byłem świadkiem, właśnie był z udziałem kasku snowboardowego. Wypadek miał miejsce podczas startu, lotniarzowi - początkującemu, zaleciał drogę tandem paralotniowy, chłopak wykonał ostry manewr (nurkowanie ze skręcaniem lub coś w ten deseń) i uderzył w ziemię. Lotnia nie posiadała znaczących uszkodzeń, miała powyginane ramiona sterownicy, obok leżał CAŁY kask. chłopak niestety - był już nieprzytomny, jak się okazało miał 7 pęknięć czaszki i rozległy wylew krwi do mózgu. Ponadto NIE MIAŁ INNYCH USZKODZEŃ CIAŁA.
Nie jestem patologiem, ale dla mnie wniosek jest jeden, jeżeli chłopak miał by lepszy kask to następnego dnia latał by dalej a z pewnością miałby znacznie większe szanse.
Lotnicze kaski certyfikowane są konstruowane w taki sposób, aby ROZPAŚĆ się na granicy siły która powoduje uszkodzenia mózgu. Ta siła jest wyliczona a potem testowana. Jeżeli ktoś lubi eksperymentować na swojej głowie, to może latać nawet w czapce. Druga sprawa w konstrukcji kasku to wewnętrzna pianka, która posiada określoną pochłanialność uderzeń, to właśnie ona ulega zniszczeniu i zgniecenu w trakcie uderzenia. Dlatego źle dopasowany (za luźny) kask NIE DZIAŁA !.
Ponadto modyfikowanie kasku na własną rękę, czy wkładanie do niego źle dobranych słuchawek zmniejsza jego użyteczność.
Ponadto należy pamiętać, że raz uderzony kask NIE NADAJE SIĘ DO UŻYCIA /mam na myśli solidne uderzenie/ - sam widziałem pilota który miał kask z posklejaną szczęką - przy pomocy taśmy klejącej.
Niestety dobre kaski są drogie.!! Analizując zakup kasku wiozłem pod uwagę wiele różnych marek i firm zarówno certyfikowanych jak i nie certyfikowanych. W końcu wybrałem 4 z pośród których można wg mnie wybrać:
Firma Icaro ma jeszcze kilka innych modeli, są też jeszce inne certyfikowane kaski innych firm, jednak ja skupiłem się nad tymi 4ma modelami.
Sam wybrałem no limita - ze względu na wygląd wybrałbym pewnie icaro, ale na stronie hanggliding.org dokopałem się do podobnego artykułu o kaskach i w trakcie burzliwej dyskusji dowiedziałem się że CZUB jaki ma icaro może nieco zawadzać - w początkowej fazie, kiedy więcej się nosi jak lata. Ponadto cenowo no limit wychodził nieco atrakcyjniej. co do zawadzalności czuba - może wypowiedzą się piloci którzy mają ten kask.
Tańsza alternatywą jest insaider - ponoć najpopularniejszy kask świata. Uważam że to jest absolutne minimum jeżeli chodzi o bezpieczeństwo.
Podsumowując:
Kaski nie lotnicze - to zbędny balast - równie dobrze można latać bez. Kaski bez certyfikatów - to kaski które certyfikujemy własną głową - jak ktoś lubi ;p czemu nie Kaski bez szczęki - wolę złamać szczękę w kasku, potem swoją myślę ze na naszej stronie są piloci którzy potwierdzą tę tezę. Kaski z szybką - ostatnio dowiedziałem się od Bartka, że szybko to ekstra sprawa - w ochronie przed owadami. Osobiście mam "nieuzasadnione obawy" przed szybką i zapewne się w nią zaopatrzę.
Pamiętajmy!! Etap szkolenia i początki to czas kiedy mamy największą szansę zawadzić głową o ziemię bądź o rurę kilową, dlatego zakupu dobrego kasku nie należy odkładać "na potem" jak już się nauczę, bo wtedy kask może już nam nie być w ogóle potrzebny.
Pozdrawiam
Edytowany przez: Agi, w: 2010/01/30 15:25. . W razie problemów z wstawianiem zdjęć, elementów graficznych czy tekstu, materiały prosimy przesyłać na: redakcja(MAŁPA)lotnie.pl lub agi(MAŁPA)lotnie.pl "Dzień bez zaglądnięcia na Forum jest dniem straconym..."
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Agi
Admin Admin
Posty: 1257
Oklaski: 27
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/06 18:10. gumi_krakus: ...ze względu na wygląd wybrałbym pewnie icaro, ale na stronie hanggliding.org dokopałem się do podobnego artykułu o kaskach i w trakcie burzliwej dyskusji dowiedziałem się że CZUB jaki ma icaro może nieco zawadzać - w początkowej fazie, kiedy więcej się nosi jak lata. (...) Co do zawadzalności czuba - może wypowiedzą się piloci którzy mają ten kask.
Hehe, nie jestem co prawda "pilotem, który ma ten kask", ale bywam czasami faktycznie świadkiem "zawadzania czuba", więc się wypowiem.
Ma to miejsce przeważnie na Skrzycznem, gdzie startowisko jest o tyle specyficzne, że jest tam przeważnie okropny tłok , a czasami i niemały chaos. Jeżeli jeszcze dojdą do tego nieco trudniejsze warunki do startu, to pilot stojąc jeszcze pod lotnią musi non stop kręcić głową w prawo i w lewo, aby wyłapać ewentualnych "kolidujących" z jego torem rozbiegu oraz aby wyłapać oczywiście odpowiedni moment do startu, gdy sobie czasami powiewa z różnych kierunków... Oj... dzwonią wtedy ramiona sterownicy aż miło... Ciekawe, jak głośno słychać to od środka kasku... Bartek... - no napisz coś... . .
Edytowany przez: Agi, w: 2010/01/16 05:28. . W razie problemów z wstawianiem zdjęć, elementów graficznych czy tekstu, materiały prosimy przesyłać na: redakcja(MAŁPA)lotnie.pl lub agi(MAŁPA)lotnie.pl "Dzień bez zaglądnięcia na Forum jest dniem straconym..."
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Agi
Admin Admin
Posty: 1257
Oklaski: 27
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/06 18:29. Na tym zdjęciu wyraźnie widać "strefę zawadzalności czuba" To zdjęcie zrobiłam akurat nie na Skrzycznem, tylko na Zarze, gdzie warunki do startu są generalnie spokojniejsze. Pilot stoi sobie wyluzowany (aczkolwiek skupiony) i nie ma potrzeby "dzwonienia" czubem po ramionach sterownicy. Foto by Agi . . pozdrawiam - Agi
Edytowany przez: Agi, w: 2010/01/06 19:16. . W razie problemów z wstawianiem zdjęć, elementów graficznych czy tekstu, materiały prosimy przesyłać na: redakcja(MAŁPA)lotnie.pl lub agi(MAŁPA)lotnie.pl "Dzień bez zaglądnięcia na Forum jest dniem straconym..."
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Agi
Admin Admin
Posty: 1257
Oklaski: 27
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/06 19:15. A tu mam jeszcze pytanie do Pilota na poniższym zdjęciu...
Jak ma się sprawa "zawadzalności czuba" w przypadku Twojego kasku?
Foto by Agi. . W razie problemów z wstawianiem zdjęć, elementów graficznych czy tekstu, materiały prosimy przesyłać na: redakcja(MAŁPA)lotnie.pl lub agi(MAŁPA)lotnie.pl "Dzień bez zaglądnięcia na Forum jest dniem straconym..."
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
No jakbym chciał w nim spać, to raczej by przeszkadzał. (po zakupie może nawet była taka pokusa ) Jeśli chodzi jednak o samo latanie to lata się w nim rewelacyjnie. Żadnego zawadzania. Czub zupełnie nie przeszkadza. Jedynie gdy stoi się pod lotnią przy obracaniu na boki głowy, można zawadzać o ramiona sterownicy przy jej górnym węźle. Teraz zupełnie mi to nie przeszkadza, ale na początku musiałem się przyzwyczaić.
Bardzo cenię sobie szybę. Nawet gdy jest chłodno nie paruje w czasie lotu. Na "postoju" może chwilami parować, ale wystarczy ją podnieść lub uchylić.
Kupiłem go gdy dostępny był na ebay-u w cenie rewelacyjnej bo o ile dobrze pamiętam 70 EU. Teraz jest dużo droższy, ale może da się potargować (???) Strona niemieckiego sprzedawcy (producenta?): SPEEDAIR
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
to niestety jest on wg mnie z tej grupy tanich kasków nie mogę znaleźć certyfikatu na niego i jestem prawie pewien ze ten kask go nie posiada. po 2 jest cięższy waży 900 gram a no limit waży 650 gr
ogólnie ta firma nieco zrzyna z icaro - nie jest to przytyk osobisty ale ogólna opinia o tej firmie (moja prywatna)
Edytowany przez: gumi_krakus, w: 2010/01/06 20:28
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Mesiek
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 194
Oklaski: 13
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/06 21:09 ...nie mogę znaleźć certyfikatu na niego i jestem prawie pewien ze ten kask go nie posiada
To może napisz do producenta najpierw i zapytaj.
waży 900 gram a no limit waży 650 gr
..no czyli dają więcej za niższą cenę (Icaro waży 840g czyli też jest gorszy ?)
ogólnie ta firma nieco zrzyna z icaro
W mojej opinii raczej nie. Miałem oba w rękach. Trudno mi sobie wyobrazić kształt całkiem innego kasku tego typu. No chyba że oczekujesz czuba z przodu .
Całkiem ciekawe kaski oferuje również czeska firma Lubin. Zapytaj ich również o certyfikat Lubin - kaski
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
gumi_krakus
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 265
Oklaski: 8
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/06 22:48jak kask ma certyfikat to firma się chwali a jak niema to nie pisze wielkimi literami - Nasz kask jest 2x tańszy ale nie ma certyfikatu wręcz myślę że z pewnością by napisała robimy super ciężkie kaski za 2x mniej kasy i to certyfikowane a teraz małe porównanie:
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
daf
Użytkownik Expert i weteran
Posty: 138
Oklaski: 8
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/06 23:51Dobrze, ze taki watek sie pojawil. Co prawda kupujac kask nie myslalem o lotni - latam na paralotni, ale poniewaz ma sie to niedlugo zmienic to decyzja byla sluszna. Od poczatku szukalem DOBREGO kasku i zdecydowalem sie na zakup Icaro 4fight wersja CUT (bez czuba), powinien oszczedzic mi "dzwonienia" w razie czego. Uzytkuje ponad 2 sezony i ZDECYDOWANIE polecam, co prawda szybki na razie nie mam. Jakosc, komfort, slyszalnosc, widzialnosc, ergonomia. Wart swojej ceny.
p.s. NO LIMIT tez fajny
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
JacekJJ
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 575
Oklaski: 18
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/07 05:20Coz, wypadaloby chyba, zebym zabral w tej dyskusji glos jako ze na świeżo przetestowalem kilka wymienionych tu kaskow w locie, a jeden z nich rowniez w grzmocie.
Uzywanie podczas szkolenia lotniowego starych, lecz sprawnych kaskow motocyklowych ze szczeka uwazam za bardzo dobry pomysl. Sa ciezsze, to prawda, ale na wygode czas przyjdzie pozniej. Pozatym loty na szkoleniu nie sa dlugotrwale wiec ta masa nie zdazy poprzeszkadzac. Kursant na szkoleniu szlifuje kaskiem po rurach lotni, tu przydzwoni, tam przeszoruje, design niszczy w tempie ekspresowym, a w takim kasku tego designu nie szkoda. kask motocyklowy, nawet stary, najczesciej ma certyfikaty zwiazane z uzywaniem go na drogach publicznych, gdzie motocyklista ma o wiele wiecej zagrozen niz lotniarz w powietrzu. Jesli wiec idzie o ochronebedzie raczej lepszy, bo ma mniej ograniczen a wiecej wymagan. Jedyny wazny minus to ewentualne tlumienie slyszalnosci szumow, ale da sie z tym zyc.
Piekne certyfikowane i co za tym idzie drogie kaski polecam kupowac dopiero po kursie, kiedy szorowanie nim nie jest juz standardem i norma, a jedynie incydentem.
Podrobki insiderow czy innych kaskow, bez certyfikatow wcale nie musza byc zle, np. to ze Mesiek nie mial certyfikatu Fair Play az do wrzesnia 2009, wcale nie znaczylo ze nie byl maxymalnie pomocny wczesniej. otoz byl i to o wiele bardziej niz wielu zawodowych pomocnikow. tak samo moze byc z kaskami. Sam na poczatku kupilem sobie podrobke insidera ze wzgledu na cene i moje mozliwosci w tamtych czasach i bardzo sobie ten kask do dzis cenie. Oczywiscie oryginalny insider byl lzejszy, wygodniejszy i lepiej dopasowany i wogole, ale.. realia nie dawaly mi innego wyboru.
Charly Insider - najlepszy, najwygodniejszy, najlepiej wykonany i wogole naj naj kask przez wiele wiele lat w kategorii kaskow uniwersalnych. Ma jak dla mnie tylko jedna wade,, brak szybki i mozliwosci jej sensownego zamontowania. Pozatym super, i gdyby nie to, to ustepowalby tylko jednemu kaskowi. Jakiemu? Nowszej wersji insidera, czyli Charly NO LIMIT. Posiada wszystkie zalety insidera, tyle ze zostal poprawiony pod wzgledem aerodynamiki, designu, no i ma lub moze miec szybe. Jest leciutki, nie tlumi bodzcow sluchowych w lataniu na lotni, nie ma czuba chocby najmniejszego, jest wygodny i wogole nie mam sie do czego przyczepic. Mercedes klasy S.
Ale zanim nabylem No Limita, łeb w zderzeniu z kamieniem uratowal mi ICARO GRID. GRID jest certyfikowany, ale od no limita ciezszy, drozszy, gorzej dopasowuje sie do lepetyny. Ma bardziej bajerancki design i swietnie pasuje ponadczasowej historii Zbycha Gotkiewicza zamieszczonej na lotnie pl miedzy innymi. Grid jest sliczny, ma nowatorski kosmiczny design, ale walorami uzytkowymi ustepuje niemieckojezycznemu no limitowi. Grid ma tez spilowany czub, ale mimo ze spilowany to jednak przeszkadzajacy. Pod siatka konstruktor przewidzial 4 otwory odprowadzajace cieplo i zapewniajace cyrkulacje powietrza.. Nie wiem, moze w brazylii to dobre, ale w polsce czy we wrzesniu na slowenii to byl bardzo zly pomysl. Jak przez 2 godziny mi w srodek czaszki powialy takie 4 zimne szpile, to myslalem ze mi czaszka peknie. Zaklejalem to czym predzej tasma klejaca i to pomoglo. Ale wolalbym tych otworow nie miec na przyszlosc. Przy waleniu w glebe, a konkretnie glaz asfaltowy szczeka w certyfikowanym Gridzie faktycznie sie zlamala, moja natomiast pozostala cala. Klatka bezpieczenstwa kasku zadzialala ciekawie i dobrze, mysle jednak, ze no limit z racji lepszej wysciolki wewnatrz i lepszego dopasowania sprawilby sie jeszcze lepiej. Pozdrawiam
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
gumi_krakus
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 265
Oklaski: 8
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/07 10:08Jacku - Prawie z wszystkim co piszesz mogę się zgodzić ale: - ja kupiłem swojego no limita na samym początku kursu i jakoś nie zauważyłem, żeby poza śladowymi otarciami miał większe zniszczenia - waga kasku to nie tylko kwestia wygody, ale też potencjalna szansa na większe uszkodzenie szyi - kask motocyklowy waży 1300-1500 gram więc 2 a nawet 3x tyle co nolimit
.."Zalety wiążące się z niską masą kasku są oczywiste: zmniejsza się obciążenie mięśni karku kierowcy, zwłaszcza na torach, na których występuje duże przeciążenie boczne"..
- cytat z art o kaskach samochodowych - tu kaski są jeszcze inne i powinny spełniać inne normy.
Kaski Motocyklowe konstruowane są z myślą o innych parametrach jak te nasze - między innymi są wyciszane MUSZĄ SPEŁNIAĆ INNE NORMY.
- widoczność w kasku motocyklowym jest mniejsza moim zdaniem
i KOMPLETNIE się nie zgadzam, że dobry kask należy kupić po kursie bo się może porysować - myślenie w kategoriach zoszczędzę 300 bo mi szkoda lakieru są dla mnie IDIOTYCZNE - była już jedna burza o paczkę i wiek używalności i osobiście jestem "zszokowany" że takwiele osób nadal myśli w kategorii zaoszczędzę parę złotych i latam na 15 letniej pace ;-=) a kask zrobie z wiaderka dla dzieci a karabinek tez kupie za 15 zł na pchlim targu, albo się podwieszę na sznurówce
tego typu opinie raczej należy zachować dla siebie.
Uważam że ta mentalność dziadowania - jest o głowę rozbić
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
JacekJJ
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 575
Oklaski: 18
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/07 10:55gumi_krakus napisał: ja kupiłem swojego no limita na samym początku kursu i jakoś nie zauważyłem, żeby poza śladowymi otarciami miał większe zniszczenia
Jestes wiec bardzo utalentowany.
myslenie w kategoriach zoszczędzę 300 bo mi szkoda lakieru są dla mnie IDIOTYCZNE Uważam że ta mentalność dziadowania - jest o głowę rozbić
Cóż, wynika z tego, że powinienem wystapic do Instytutu pamieci Narodowej o nadanie mi statusu IDIOTY Z MENTALNOŚCIĄ DZIADA , zeby narod pamietal a i ja nie zapomne.
Oczywiscie wraz ze mna powinni takie wnioski zlozyc wszyscy, ktorzy nie jezdza nowym Mercedesem klasy S, Volvo gorszym niz S60 i wogole starszym niz 2 letni samochodem, powniewaz to dowodzi iz maja mentalnosc dziada. Sa tez oczywiscie idiotami, jesli jezdza innym samochodem niz solidna limuzyna, bo przeciez wsiadanie do samochodow klasy sredniej z o wiele nizszymi standardami bezpieczenstwa jest IDIOTYCZNE. Dziekuje andrzej za uswiadomienie, bom żył w ciemnocie.
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
gumi_krakus
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 265
Oklaski: 8
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/07 11:11ostatnie zdanie wziąłeś nie potrzebnie do siebie, nie było tam personalnie skierowanej uwagi
jeżeli poczułeś się urażony to przepraszam - ale krew mnie zalewa jak czytam dyrdymały że 300 to majątek - a osobiście nie życzę ci takiego widoku jaki ja miałem kiedy koleś zamieniał się w warzywo na moich oczach.
Naprawdę bardzo mało brakowało a podziękowałbym lotniarstwu za uwagę
kask z certyfikatem 700 zł bez - 300-350 zł sorry ale taka przebitka cenowa jest dziadowaniem jeżeli mówimy że tu "oszczędzamy" to lepiej nie zjeść 3 obiadów i nie wypić bronka w knajpie wyjdzie ci na to samo. Ja raczej prezentuję tą mniej zamożną część społeczeństwa - ale na pewno nie widzę sensu w głupich oszczędnościach. Oszczędność mamy wtedy - jak kupujemy zajebisty sprzęt za połowę ceny - a nie kiedy kupujemy złoma za masę kasy chociaż pozorni wydaje się ze jest tani - porównywanie kasku do branży samochodowej mija się z celem wiadmo że tam wchodzą w grę inne kwoty
Sam latasz na wypasionej lotni z wypasionym kaskiem w wypasionej uprzęży
jak tak zajebiście jest tanio latać to może wsiądziesz na sprzęt jaki sam polecasz
Edytowany przez: gumi_krakus, w: 2010/01/07 11:13
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
J77RS
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 240
Oklaski: 2
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/07 11:11..Jacek jak już bedziesz występował do IPN to wspomnij o mnie też bo cholera chyba mam podobne myślenie co TY
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
J77RS
Użytkownik Platynowy Forumowicz
Posty: 240
Oklaski: 2
Odp:Jaki kupić kask? - 2010/01/07 11:44..Gumi ja to napisałem dla żartow,mam od rana dzisiaj nie za wesoło i jak przeczytałem o IPN to uśmiech mi sie pojawił,
podoba mi sie Twoj tok myślowy jak i Jacka i obaj macie tu racje,zreszta tak jak w wątku o strachówce
napisze coś odnośnie wypadków:
Żył do niedawna niesamowity człowiek,mega mistrz,światowa liga,człowiek który pokonał około nie pamiętam dokładnie ze 40tys kilometrów z preościami niewyobrażalnymi dla mnie a mam z tym sportem do czynienia,a dla laika nigdy nie osiągalnymi,miedzy dzewami miedzy prZepaściami,wypadał z drogi nie raz przy predkościach ponad 180km/h,raz nawet komputer zanotował uderzenie bokiem w dzewo przy predkości 160km/h jest pierwszym co przeżył tak poteżny zarejstrowany strzał,to auto stoi do dzisiaj w Angli w M-Sporcie jako chluba inżynierii bo kierowca i pilot przeżył w tym aucie -
człowiek ten niestety zginoł na przejezdzie STRZEŻONYM,jadąc 40km/h-został uderzony przez pociąg który dawno temu powinien przejechać bo był w tym momencie opóżniony-co za nieszczęśliwy zbieg okoliczności zginął nieodżałowany Janusz Kulig (ur. 19 października 1969 w Łapanowie, zm. 13 lutego 2004 w Rzezawie) – kierowca rajdowy.
Był trzykrotnym mistrzem Polski w rajdach samochodowych (1997, 2000, 2001), dwukrotnym wicemistrzem Polski (1998, 1999), wicemistrzem Europy (2002), dwukrotnym mistrzem Europy Centralnej (1998, 1999), mistrzem Słowacji (2001). Odniósł kilkanaście zwycięstw w rajdach eliminacyjnych mistrzostw polski, startował także okazjonalnie w rajdach mistrzostw świata (odniósł sukces w Rajdzie Szwecji w 2003 r. w klasie samochodów produkcyjnych, mimo że później został zdyskwalifikowany za niezgodne z homologacją koło zamachowe swojego samochodu).
także Gumi jak Pan Bog Cię poprosi do Siebie to nie pomoże ci zbroja kewlarowa zrobiona w NASA
ja latam w ICARO CUT za szyba i jak obejrzałem Jacka NO LIMIT to dziwie sie jak taka firma jak icaro mogła wypuścić taki SHIT,kask ktory rękoma moge połamać,no i ten środek syfiarski jak od roweru-ale to jest moje zdanie
pozdrawiam serdecznie
| | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.